00-013 Warszawa, ul. Jasna 1
telefon +48 022 596 43 00
18.05.2012 r.
imieniny: Feliksa i Aleksandry
KRS 
 aktualności
 kalendarium

« cofnij

Alfred Domagalski, prezes Zarządu KRS, dla "Głosu Banków Spółdzielczych"

  1. Organizacja Narodów Zjednoczonych ogłosiła rok 2012 Międzynarodowym Rokiem Spółdzielczości. Panie Prezesie, co to w rzeczywistości oznacza dla zwłaszcza polskiej spółdzielczości? Czy przygotowywane są na ta okazję jakieś specjalne wydarzenia?

    Proklamowanie przez Organizację Narodów Zjednoczonych Międzynarodowego Roku Spółdzielczości to ważne wydarzenie dla całego światowego ruchu spółdzielczego. Od wielu lat organizacje międzynarodowe takie jak Unia Europejska, Międzynarodowa Organizacja Pracy oraz Organizacja Narodów Zjednoczonych promują rozwój spółdzielczych form gospodarowania a także zachęcają rządy państw członkowskich do kształtowania dla spółdzielni korzystnych warunków funkcjonowania. W opinii tych organizacji spółdzielczość jest jednym z ważnych paradygmatów rozwoju społeczno-gospodarczego współczesnego świata. Od dawna było wiadomo, że zrównoważony i trwały rozwój jest możliwy dzięki różnorodności form aktywności zawodowej i społecznej obywateli. Dywersyfikacja systemu gospodarczego jest tak samo niezbędna jak dywersyfikacja źródeł energii. Jedna ze względu na bezpieczeństwo energetyczne, druga zaś ze względu na bezpieczeństwo społeczne. ONZ proklamując Rok Spółdzielczości pragnie zwrócić uwagę szerokiej opinii społecznej na walory i znaczenie tego systemu gospodarowania zarówno dla ludzi jak i poszczególnych Państw. Pragnie także zainspirować rządy państw członkowskich do zainteresowania się problemami spółdzielczymi.
    Sądzę, że znaczący wpływ na tę decyzję miał także ostatni kryzys ekonomiczny i jego skutki dla gospodarki światowej. Dowiódł on, że strategia rozwoju świata oparta o monolityczne rynki nie całkiem sprawdza się w praktycznym działaniu. Neoliberalny, globalny kapitalizm podnosi, co prawda ogólne bogactwo świata, ale przynosi jednocześnie coraz więcej zagrożeń i niebezpieczeństw. Dostrzegają to już nie tylko ludzie nauki, ale także politycy odpowiedzialni za kluczowe decyzje dotyczące strategii rozwojowych. Wymownym przykładem jest także ubiegłoroczna nagroda Nobla z dziedziny ekonomii. Otrzymała ją Pani Elinor Ostrom, amerykańska uczona za badania nad wspólnotami i spółdzielniami. Udowodniła Ona, że zarządzanie oparte o wspólnoty jest nie mniej efektywne jak w systemie menadżerskim. Może być nawet bardziej racjonalne bowiem pozwala na optymalizację ludzkiego postępowania.
    Proklamowanie Roku Spółdzielczości ma oczywiście szczególne znaczenie dla spółdzielczości polskiej. Wiąże się to bezpośrednio z zachwianiem w okresie przemian ustrojowych tożsamości spółdzielczej i erozją międzynarodowych zasad spółdzielczych w naszym kraju. Jak wiemy po 1989 roku nastąpiło przesunięcie spółdzielni z tzw. sektora gospodarki uspołecznionej do sektora typowo komercyjnego. To był najpoważniejszy błąd jaki popełniony został w okresie transformacji w stosunku do sektora spółdzielczego. Niestety do dzisiaj nie naprawiony. Spółdzielnie nie mogą być ani państwowe ani komercyjne. To odrębny sposób gospodarowania posiadający własny system zasad i wartości, a także odmienny cel działalności.
    Mamy nadzieję, że Rok Spółdzielczości będzie najlepszą okazją do zaprezentowania rzeczywistego charakteru spółdzielczości i jej odmienności od spółek kapitałowych. To najważniejsze zadanie jakie stoi przed całą polską spółdzielczością. Między bowiem sposobem rozumienia i pojmowania spółdzielczej specyfiki a tworzeniem warunków prawnych dla funkcjonowania spółdzielni istnieje bezpośredni związek. Za wcześnie dziś mówić o konkretach programowych. Rozpoczynamy pracę na przygotowaniem takiego programu. W dużym stopniu będzie się on opierał o zalecenia dotyczące promocji spółdzielczości wydane przez wspomniane już organizacje międzynarodowe. Mamy wstępną deklarację Rządu polskiego o powołaniu Krajowego Komitetu ds. przygotowania i organizacji tych obchodów, w skład którego wchodzić będą zarówno przedstawiciele rządu jak i spółdzielczości. Liczymy na większą otwartość ze strony rządu, także na propozycje legislacyjne.
  2. Jak obecnie wygląda kondycja polskiej spółdzielczości? Czy w obecnej sytuacji rynkowej pojawiły się nowe priorytety działania?

    Kondycja polskiej spółdzielczości jest wypadkową stanu gospodarki, regulacji prawnych jej funkcjonowania i procesów zachodzących wewnątrz poszczególnych spółdzielni. Wiele zależy także od stanu współpracy i współdziałania międzyspółdzielczego, a więc integracji branżowej. W każdym z tych uwarunkowań pojawiają się słabości. Na jedne z nich mamy wpływ na inne nie. Generalnie rzecz biorąc spółdzielnie potrafią sobie radzić w tych bardzo trudnych warunkach. Mają nieco niższą efektywność niż spółki kapitałowe, ale to dlatego, że bardziej troszczą się o ludzi, środowisko lokalne oraz posiadany majątek. Zatrudniają także więcej osób starszych, kobiet i niepełnosprawnych. To jest właśnie ta społeczna funkcja i rola spółdzielni, niestety nie zauważana przez państwo. Dziś możemy podać wiele przykładów spółdzielni jak i całych branż osiągających bardzo dobre wyniki ekonomiczne i kierujących się racjonalnymi działaniami. Wśród nich jest duża grupa banków spółdzielczych.
    Niestety gorsze warunki prawne funkcjonowania spółdzielni w stosunku do spółek kapitałowych powodują działania na rzecz zmiany formuły prawnej przez część spółdzielni. To jest dziś jeden z poważniejszych problemów, z którym musimy się zmierzyć. Do tego jednak potrzebne jest zrozumienie i wsparcie ze strony państwa.
  3. Obecnie spółdzielczość to blisko 10 tys podmiotów działających w różnych sektorach gospodarki. Jak pana zdaniem można zacieśniać współpracę banków spółdzielczych z innymi spółdzielczymi podmiotami?

    Współpraca międzyspółdzielcza jest ciągle jedną z poważniejszych słabości polskiej spółdzielczości. Dotyczy to zresztą współpracy nie tylko na płaszczyźnie finansowej. Warto w tym miejscu przypomnieć VI Międzynarodową zasadę spółdzielczą: "Spółdzielnie w najbardziej efektywny sposób służą swoim członkom i umacniają ruch spółdzielczy poprzez współpracę w ramach struktur lokalnych, krajowych, regionalnych i międzynarodowych" Oznacza to, że spółdzielnie będące częścią międzynarodowego ruchu spółdzielczego mają obowiązek rozwijać współpracę między sobą na różnych szczeblach, aby skuteczniej zaspokajać potrzeby swoich członków. Niestety w naszym kraju tzw. "specustawa" z 1990 roku likwidująca wszystkie struktury ponadpodstawowe spowodowała także utratę przez spółdzielnie ogromnej części wspólnego majątku w postaci zakładów przetwórczych, hurtowni, transportu, zakładów inwestycyjnych itp., który stanowił materialne podstawy współpracy. Skutki tej ustawy kładą się cieniem na polskim ruchu spółdzielczym do dnia dzisiejszego. Przerwane zostały więzi kooperacyjne, zerwana współpraca miedzy spółdzielniami. Ruch spółdzielczy został rozbity i zatomizowany, a przez to znacznie osłabiony.
    Świadomość potrzeby powrotu do dobrze rozumianej współpracy spółdzielczej jest coraz większa wśród kadry i działaczy spółdzielczych. Jest to jednak proces powolny, niemniej przynoszący już wymierne korzyści. Można już przytoczyć różne formy współpracy zarówno na szczeblu lokalnym jak regionalnym i krajowym. Dotyczy to zarówno współpracy w ramach tej samej branży jak i międzybranżowej. Krajowa Rada Spółdzielcza wspólnie ze związkami spółdzielczymi od dawna przekonuje spółdzielnie do podejmowania różnego rodzaju współdziałania międzyspółdzielczego. Organizujemy konferencje i seminaria, upowszechniamy dobre przykłady. Jest to jednak proces wymagający ciągłej pracy i aktywności. Musimy ciągle przekonywać naszych działaczy, że współpraca nie oznacza utraty samodzielności i własnej tożsamości, wprost przeciwnie tożsamość tą umacnia.
    Z satysfakcją odnotowuję coraz szerszą współpracę banków spółdzielczych ze spółdzielniami innych branż i większą otwartość spółdzielni na taką współpracę. Zachęcał bym jednak banki spółdzielcze do większej aktywności w tym zakresie, chociażby poprzez przygotowanie specjalnych ofert dostosowanych do specyfiki spółdzielni poszczególnych branż.
    Krajowa Rada Spółdzielcza będzie zawsze wspierać każdą formę współpracy, inicjatywa w tej sprawie powinna jednak należeć do środowiska bankowego.
  4. Jakich inicjatyw Pana zdaniem, potrzebuje dzisiejsza spółdzielczość? W których obszarach KRS i KZBS mogłyby połączyć siły w celu wspierania rozwoju polskiej spółdzielczości?

    Dynamika życia społecznego i gospodarczego sprawia, że wszyscy uczestnicy rynku muszą być ciągle pod "napięciem". Oznacza to potrzebę ciągłej analizy sytuacji na zmieniającym się rynku, bycia aktywnym i kreatywnym. Spółdzielczość musi być przy tym aktywna jednocześnie na dwu polach, rynku handlowym i rynku opinii. Dziś spółdzielczość znacznie lepiej sobie radzi na rynku handlowym niż rynku opinii. Widać to po jakości świadczonych usług i wytwarzanych produktach, czy też zewnętrznym wizerunku bazy materialnej, którą dysponuje. Oczywiście potrzebne są ciągłe inicjatywy dotyczące oferty produktowej a nade wszystko współpraca i integracja środowiska spółdzielczego.
    Szczególne znaczenie w naszych warunkach ma jednak rynek opinii, z którym radzimy sobie gorzej, a tak naprawdę od niego w dużym stopniu zależeć będzie przyszłość naszego ruchu.
    Musimy pamiętać o tym, iż po zmianach ustrojowych spółdzielczość na zasadzie odreagowania została wpisana w system prawny właściwy dla podmiotów typowo komercyjnych. Dziś dla jednych spółdzielnie pozostają nadal czymś właściwym dla gospodarki uspołecznionej, dla innych zaś są zwykłymi firmami komercyjnymi. Brak właściwego rozumienia istoty i specyfiki spółdzielczego systemu kładzie się cieniem na stanowionym dla tego sektora ustawodawstwie. Dopóki więc nie nastąpi poprawa rozumienia spółdzielczości w szczególności wśród elit politycznych dopóty stanowione dla niej prawo będzie ułomne. Z perspektywy dwudziestoletnich doświadczeń rynkowych w naszym kraju, a także doświadczeń krajów o bardziej rozwiniętych demokracjach można powiedzieć, że jedną z najważniejszych kwestii jest przybliżenie spółdzielni bardziej do międzynarodowych zasad spółdzielczych niż kodeksu handlowego. To ogromne pole, na którym nie tylko jest możliwa ale wręcz konieczna współpraca wszystkich struktur spółdzielczych.
  5. Obecnie KZBS pracuje nad wspólną strategią bankowości spółdzielczej. Pierwsze pytanie w tym obszarze dotyczy głównych punktów, których Pana zdaniem nie mogłoby w tym dokumencie zabraknąć; a drugie: czy KZBS może liczyć na wsparcie ze strony KRS w tym przedsięwzięciu? Jeśli tak to w jakim zakresie?

    Cieszy fakt, że KZBS podjął inicjatywę przygotowania strategii rozwoju dla spółdzielczości bankowej. Jest ona w moim przekonaniu bardzo potrzebna. Jej opracowanie z wielu powodów nie będzie łatwe. Banki spółdzielcze po dwudziestu latach przemian są bardzo zróżnicowane zarówno pod względem kapitału finansowego jak i społecznego. Jedne nieznacznie tylko przekraczają określony minimalny próg kapitałów własnych, inne zaś już osiągnęły lub zbliżają się do wymogu kapitałowego dla banków samodzielnych. Jedne zrzeszają kilkudziesięciu członków inne zaś kilkanaście czy kilkadziesiąt tysięcy. Zróżnicowany jest także teren działania i zakres świadczonych usług.
    Jak żadna inna branża spółdzielcza w sektorze banków spółdzielczych ukształtowały się także zróżnicowane struktury ponadpodstawowe. Funkcjonują trzy zrzeszenia, trzy związki rewizyjne oraz KZBS jako izba gospodarcza. Warto podkreślić, że każda z tych struktur funkcjonuje w oparciu o inną podstawę prawną, a więc realizuje także odmienne cele. Uwarunkowania jakie towarzyszyły powstawaniu tych struktur spowodowały, że niemal od początku, pomimo ogólnych deklaracji nie zmaterializowała się wola współpracy i współdziałania i nie określono jasnej wizji rozwoju sektora ani nie przygotowano strategii, która tę wizję miałaby przybliżać.
    Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest w moim przekonaniu zbytnie zbliżenie się banków spółdzielczych do sektora komercyjnego, gdzie rozbieżność interesów bardziej się wyostrza. W przygotowywanej strategii trzeba więc podkreślić odrębność sektora spółdzielczego od komercyjnego i poszukiwać wspólnego mianownika dla wszystkich banków spółdzielczych pozostawiając interesy zrzeszeń i związków na drugim planie. Takim wspólnym mianownikiem mogą być wyłącznie Międzynarodowe Zasady Spółdzielcze i system wartości zawarty w Deklaracji Spółdzielczej Tożsamości uchwalonej na Międzynarodowym Kongresie Spółdzielczym w 1995 roku.
    Siedem międzynarodowych zasad określających w jaki sposób spółdzielnie wcielają w życie swoje idee i wartości uznawane jest w całym demokratycznym świecie i stanowi najlepszą i najbardziej trwałą podstawę funkcjonowania i rozwoju ruchu spółdzielczego. Krajowa Rada Spółdzielcza jest gotowa wspierać wszystkimi dostępnymi jej środkami budowę strategii opartej na tych zasadach.
 społdzielczość
Związki rewizyjne
strony Krajowych Związków Rewizyjnych oraz spółdzielni zrzeszonych w związkach »
Inne związki rewizyjne
strony innych Związków Rewizyjnych »
Spółdzielnie
baza spółdzielni »

odwiedziny: 3877669
od września 2007