00-013 Warszawa, ul. Jasna 1
telefon +48 022 596 43 00
18.05.2012 r.
imieniny: Feliksa i Aleksandry
KRS 
 aktualności
 kalendarium

« cofnij

Finał Konkursu Samorządowiec-Spółdzielca 2009 r.

Pełna lista laureatów: do ściągnięcia.

Już po raz siódmy środowisko spółdzielcze nagrodziło tych przedstawicieli samorządów lokalnych, a także urzędów państwowych, którzy z przychylnością i zrozumieniem patrzą na działalność spółdzielni w ich regionach. Konkurs, którego finał odbył się w siedzibie KRS 15 marca br., jest formą podziękowania samorządowcom za życzliwość i docenianie roli spółdzielczości w lokalnym środowisku.

– Samorządy zdają sobie sprawę z tego, jaką rolę odgrywa spółdzielczość, dlatego wzajemna współpraca jest stosunkowo bliska – mówi patron Konkursu, Zbigniew Sosnowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. – To właśnie spółdzielczość, szczególnie w środowiskach wiejskich tworzy nowe miejsca pracy. Zagraniczne firmy bardzo często lokują się w dużych miastach, o dużym potencjale siły roboczej. O środowiska wiejskie nie ma komu dbać i gdyby nie spółdzielczość, to bezrobocie w gminach i powiatach byłoby znacznie większe. Dzięki Państwu mamy w kraju 400 tys. miejsc pracy, a co ważniejsze – są to firmy rodzime, z wyłącznie polskim kapitałem. Jeśli samorządowcy myślą o rozwoju swojej gminy, powiatu czy regionu, jeśli biorą pod uwagę dobro swojej społeczności, to powinni liczyć się ze zdaniem spółdzielców i stwarzać takie warunki do funkcjonowania spółdzielni, by one mogły się rozwijać.

Kapituła Konkursu, z grona nadesłanych propozycji, wybrała 33 przedstawicieli samorządów terytorialnych: wójtów, starostów, burmistrzów, ale również i przedstawicieli departamentów urzędów wojewódzkich. Wielu z nich ma za sobą długoletnią pracę w strukturach samorządowych, a jednocześnie są zapalonymi spółdzielcami. Podejmując ważne dla gminy lub powiatu decyzje, kierują się dobrem spółdzielców. Spółdzielnie zrzeszone w Regionalnym Związku Spółdzielni Produkcji Rolnej w Rzeszowie wytypowały do Konkursu wójta Gminy Radymno, Stanisława Ślęzaka. Ten zapobiegliwy wójt od niemal 15 lat wspiera lokalne rolnictwo. W latach transformacji gospodarczej starał się nie "dobijać" borykających się z trudnościami spółdzielni rolniczych – umarzał raty podatku rolnego lub podatku od nieruchomości, starał się pozyskiwać dla nich środki pomocowe. Na terenie Rolniczego Zespołu Spółdzielczego w Młynach stworzył gminne wysypisko śmieci wraz z Zakładem Zagospodarowania Odpadów i powierzył spółdzielcom jego obsługę. W tej chwili z inicjatywy wójta powstanie tam również ferma wiatrowa z 40 sztuk wiatraków.

– Dzięki pomocy pana burmistrza, Pawła Misiorka, nasza spółdzielnia otrzymała prawo prowadzenia targowiska Miejskiego – mówią przedstawiciele Gminnej Spółdzielni "S.Ch." w Obornikach Śląskich. – ban burmistrz również aktywnie włączył się w utrzymanie Bazy Obrotu Rolnego, oraz w uruchomienie spółdzielczej piekarni. Dzięki przychylności władz miejskich, GS uwłaszczyła praktycznie wszystkie użytkowane nieruchomości. Takich przykładów jest wiele, i dotyczą one nie tylko środowisk wiejskich. Przedstawiciele warszawskich spółdzielni spożywców zgłosili do udziału w Konkursie Pana Jarosława Jóźwiaka, zastępcę dyrektora Gabinetu Prezydenta m.st. Warszawy, który ułatwił nawiązanie współpracy spółdzielców z Hanną Gronkiewicz-Waltz. To dzięki niemu, po raz pierwszy od 20 lat spółdzielcy z placówek handlowych działających w różnych dzielnicach Warszawy mogli spotkać się z Prezydentem Miasta, oraz stworzyć zespół ds. stałej współpracy.

W imieniu nagrodzonych samorządowców, patronowi Konkursu – ministrowi Zbigniewowi Sosnowskiemu oraz spółdzielcom, podziękował Wójt Gminy Łapanów Jan Kulig. – Jesteśmy wdzięczni za uznanie i obiecujemy, że w przyszłości będziemy dbać o rozwój spółdzielni w naszych regionach.



Przemówienie Prezesa Zarządu KRS
Alfreda Domagalskiego
Finał Konkursu Samorządowiec Spółdzielca

Zamykając VII Edycję Konkursu na najlepszego Samorządowca-Spółdzielcę czujemy się zaszczyceni, że tak liczna grupa działaczy samorządowych, a także spółdzielców zajmujących się działalnością w samorządzie terytorialnym, została zgłoszona Komisji Konkursowej. Samorząd terytorialny i samorząd spółdzielczy to naturalni partnerzy w trosce o poprawę warunków pracy i życia ludzi, w trosce o jakość życia środowisk lokalnych.

Pojęcie środowiska lokalnego obejmuje całe nasze otoczenie. Spółdzielnie, podobnie jak samorządy, troszczą się o rozwój środowiska spółdzielczego. Nakazuje im to VII Zasada Spółdzielcza – Troski o społeczność lokalną. Znaczy to, że wspólnie pracują one na rzecz środowisk lokalnych, ich zrównoważonego rozwoju. Dziś, na tę współpracę trzeba patrzeć nieco inaczej. Nowe światło rzuca na nią kryzys gospodarczy, który dał nam wszystkim wyraźny sygnał, że z urządzeniem współczesnego świata coś jest nie tak. Podążamy w kierunku, który nie zawsze najlepiej służy społeczeństwom. W systemie, który dla siebie budujemy, ludzie coraz częściej mają poczucie bezsilności wobec władzy. Demokracja, która zgodnie z nazwą powinna oznaczać władzę ludu, bardzo dziś zubożała i często kojarzona jest wyłącznie z powszechnym prawem wyborczym. Ważne decyzje o naszym życiu i rozwoju podejmowane są natomiast zupełnie przez kogo innego. Ludzie mają świadomość, że wielu przypadkach decyduje o tym wielki kapitał. Jedynym sposobem walki z zagrożeniem, jakie ten system przynosi, jest budowa dobrze zorganizowanego społeczeństwa obywatelskiego, aktywnego społecznie i zawodowo.

To dobry czas i miejsce by powiedzieć o tym, że rok 2010 został ogłoszony przez Komisję Europejską Rokiem walki z ubóstwem i wykluczeniem społecznym. To działanie podjęte jest przez Komisję nie bez powodu: zjawisko biedy pomimo rosnącego bogactwa świata wcale nie maleje. To jest jednak zjawisko wstydliwe, przemilczane przez polityków, którzy traktują je prawdopodobnie jako własną porażkę. No bo jak w dobie rozkwitu gospodarki, nowych technologii, podboju kosmosu i rosnącego ogólnie bogactwa świata można mówić o biedzie? A jednak – co szósty obywatel Europy żyje poniżej granicy ubóstwa, trzy miliardy ludzi na świecie musi przeżyć za mniej niż 2 dolary dziennie. Ponad połowa populacji świata jest zmarginalizowana, ponad miliard ludzi głoduje. Co pięć sekund umiera z głodu dziecko. W Polsce nie jest to aż tak dramatyczne zjawisko, ale jeśli zagłębić się w statystyki, to również znajdziemy przygnębiające dane. 35 proc ludzie w Polsce nie stać co drugi dzień na posiłek mięsny. Zadłużenie polaków wynosi już blisko 90 mld zł., a przez ostatnie dwa lata zobowiązania z tytułu nie spłacanych kredytów zwiększyły się o połowę. Mamy najniższy w UE wskaźnik objęcia dzieci opieką przedszkolną.

W programie roku walki z ubóstwem i wykluczeniem społecznym mówi się, że winą za ten stan rzeczy jest niedoskonały system edukacji, brak miejsc pracy, ułomna polityka społeczna. Ale, moim zdaniem, przyczyna jest daleko głębsza – kluczową sprawą jest struktura własności majątku produkcyjnego. Jeśli połowa ludności świata dysponuje zaledwie jednym procentem światowego majątku, to odpowiedź na pytanie: skąd bieda – nasuwa się sama.

Mówiąc o spółdzielczości, mówimy m.in. reagowaniu na te przykre zjawiska, o upowszechnianiu własności – a nie o jej koncentracji. Wiadomo, że w gospodarce rynkowej nasze dochody pochodzą z pracy i majątku. Możliwość łączenia tych dochodów poprzez pracę i poprzez majątek jest więc bardzo istotna. Powinnyśmy rozwijać formy, które upowszechniają własność: od firm rodzinnych poprzez akcjonariat pracowniczy do spółdzielczości włącznie.

Spółdzielczość jest doceniana i w sposób szczególny wspierana przez organizacje międzynarodowe, takie jak: Międzynarodowa Organizacja Pracy, Komisja Europejska. Ostatnio dołączyła do tego również Organizacja Narodów Zjednoczonych, która rok 2012 ogłosiła rokiem spółdzielczości. Chcielibyśmy upowszechniać te prawdę, by dotarła ona do maksymalnie szerokiego kręgu opinii społecznej. Chcemy pokazywać rzeczywiste przyczyny ludzkich problemów, a także sposoby radzenia sobie z nimi. Spółdzielczość jest jednym z takich sposobów.

Bardzo cenimy i szanujemy sobie współpracę z samorządami, które znajdują coraz większe zrozumienie dla idei spółdzielczej. Chciałbym za to gorąco podziękować i podkreślić że samorząd spółdzielczy i samorząd terytorialny mają wiele wspólnego. Powstawały w XIX wieku i znakomicie rozwijały się w II Rzeczypospolitej. Po II wojnie światowej państwo zawłaszczyło sobie prawo do decydowania o wszystkim – i spółdzielczość i samorządy lokalne straciły swoją tożsamość. W nowej rzeczywistości gospodarczej oba ruchy starały się o własne odrodzenie. Jednak z różnym skutkiem. Trzeba przyznać, że samorząd terytorialny jest dziś w lepszej sytuacji – w 1990 r. otrzymał dużą autonomię i rozwija się w sposób właściwy. Natomiast spółdzielczość spotyka się dziś z niezrozumieniem, utrudnia się jej funkcjonowanie. Wciąż mamy do czynienia z przeszkadzaniem w naszej działalności. Można powiedzieć, że samorządowi terytorialnemu zapalono zielone światło, spółdzielczości zaś czerwone.

Stąd każdy przejaw współpracy pomiędzy spółdzielcami a przedstawicielami samorządów lokalnych ma dla nas ogromną wartość. Pragnę serdecznie podziękować Wam za sympatię i poparcie. Poprzez ten Konkurs chcemy podkreślić naszą wiarę w to, że nasz wspólny głos w ważnych społecznie sprawach będzie dobrze służył budowaniu lepszego jutra i bardziej przyjaznej Polski dla wszystkich obywateli.

 społdzielczość
Związki rewizyjne
strony Krajowych Związków Rewizyjnych oraz spółdzielni zrzeszonych w związkach »
Inne związki rewizyjne
strony innych Związków Rewizyjnych »
Spółdzielnie
baza spółdzielni »

odwiedziny: 3877448
od września 2007