telefon +48 022 596 43 00
O co chodzi w projekcie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych?
Kilka uwag ogólnych
Po 21 latach od początku zmian ustrojowych liczba spółdzielni w Polsce zmniejszyła się o połowę (za wyjątkiem spółdzielni mieszkaniowych, których liczba na skutek podziałów nawet wzrosła). W podobnym stopniu zmniejszyła się też liczba członków spółdzielni. Udział spółdzielczości w tworzeniu Produktu Krajowego Brutto spadł do niespełna 1% przy średniej w Unii Europejskiej wynoszącej około 6%. Spółdzielnie wypadły ze świadomości społecznej a w mediach pojawiają się wyłącznie jako przykłady patologicznych organizacji. Co się takiego stało? Skąd się biorą uprzedzenia i niechęć do organizacji stanowiącej kiedyś wzór społeczno-gospodarczej aktywności ludzi, mającej nie tylko piękną ale i użyteczną tradycję? Dlaczego w naszym państwie w przeciwieństwie do tendencji europejskich i światowych następuje demontaż systemu spółdzielczego? To ważne pytania, na które należy poszukiwać odpowiedzi jeśli chcemy uważać się za demokratyczne społeczeństwo.
Niewątpliwie jedną z zasadniczych przyczyn jest wadliwe prawo obowiązujące spółdzielczość, które wbrew międzynarodowym zasadom wpisało ten sektor w ramy właściwe dla spółek kapitałowych.
Komercjalizacja stanowiąca istotę gospodarki rynkowej ma w systemie spółdzielczym także swoje ciemne oblicze. Jest trudna do pogodzenia z zasadami, wartościami i ideami jakie leżą u podstaw funkcjonowania spółdzielni. Relacje członek – spółdzielnia zamieniła na relacje klient – spółdzielnia. Kluczową kwestią dla stanowienia dobrego prawa dla spółdzielni jest więc odpowiedź na pytanie czym ma być spółdzielnia w systemie społeczno-gospodarczym naszego państwa.
Istota sporu
Medialna histeria zakłamuje rzeczywisty obraz sytuacji i istotę zagadnienia. Nie pozwala też dla członków spółdzielni dokonania własnej oceny proponowanych rozwiązań prawnych. Nie oczekujemy prawa chroniącego struktury spółdzielcze i źle pracujące zarządy spółdzielni. Oczekujemy prawa dla kilku milionów członków spółdzielni umożliwiającego im podejmowanie w sposób nieskrępowany decyzji co do sposobu zarządzania ich własnością.
Tymczasem ustawodawca arbitralnie rozstrzyga te kwestie uznając, że lepiej wie co jest dla nich lepsze.
Kluczowe są trzy regulacje, które nie mają nic wspólnego z korzyściami członków spółdzielni. Przeciwnie mogą znacznie pogorszyć ich sytuację. Są to przepisy:
- tworzące wspólnotę mieszkaniową z mocy ustawy, nawet wówczas, gdy został w danej nieruchomości wyodrębniony tylko jeden lokal
- likwidujące w spółdzielniach fundusz udziałowy
- nakazujące dokonanie podziału mienia wspólnego spółdzielni na wszystkich właścicieli.
Te rozwiązania łamią demokratyczne zasady obowiązujące w naszym państwie, pozbawiają spółdzielnie materialnych podstaw funkcjonowania jako podmiotów gospodarczych oraz przesadzają o utracie charakteru organizacji członkowskich. Podział mienia wspólnego narusza także trzecią międzynarodową zasadę mówiącą o tym, że przynajmniej część majątku jest wspólną własnością spółdzielni. W praktyce oznacza to rozpoczęcie procesów likwidacyjnych spółdzielni z wszystkimi konsekwencjami dla ich obecnych członków. Jakie to konsekwencje, to najlepiej na ten temat mogą wypowiedzieć się eksperci prawa gospodarczego.
Jeśli członkowie spółdzielni akceptują te rozwiązania jako dla nich korzystne to Krajowa Rada Spółdzielcza nie będzie stawać na tej drodze.
od września 2007












