telefon +48 022 596 43 00
Za nami centralne obchody Międzynarodowego Dnia Spółdzielczości
Tegoroczne centralne obchody Międzynarodowego Dnia Spółdzielczości odbyły się 25 czerwca br. w Teatrze Muzycznym ROMA. Uczestniczyło w nich ok. 700 spółdzielców z całej Polski, przedstawiciele firm współpracujących ze spółdzielczością, samorządowcy oraz sympatycy ruchu spółdzielczego. Na uroczystość przybyli: Wicemarszałkowie Sejmu RP, Stefan Niesiołowski i Jerzy Szmajdziński; Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Marek Sawicki; podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki, Grażyna Hęclewska; Eugeniusz Grzeszczak, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów; Jarosław Kalinowski, poseł do Parlamentu Europejskiego; poseł na Sejm RP Wiesław Szczepański. Obecny był również dyrektor generalny PFRON, Sebastian Szymonik oraz Jerzy Domański, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy RP. W spotkaniu uczestniczyła delegacja spółdzielców indyjskich.
Wystąpienie Alfreda Domagalskiego, prezesa Zarządu KRS,
podczas Międzynarodowego Dnia Spółdzielczości
Panie Marszałku!
Panie i Panowie Ministrowie!
Panie i Panowie Posłowie i Senatorowie!
Szanowni Państwo, Drodzy Goście!
Koleżanki i Koledzy Spółdzielcy!
Mija 86 lat od czasu kiedy spółdzielcy na całym świecie obchodzą swoje święto. To długa i piękna tradycja. Historia spółdzielczości jest jednak znacznie dłuższa.
Pierwsza samopomocowa organizacja na ziemiach polskich najbliższa koncepcji spółdzielni – we współczesnym rozumieniu nosiła nazwę Hrubieszowskie Towarzystwo Rolnicze dla Ratowania się Wspólnie w Nieszczęściach i powstała 193 lata temu. Jej założycielem był Stanisław Staszic, duchowny, pisarz, filozof i wybitny działacz społeczny. Towarzystwo odegrało niezaprzeczalnie wielką rolę w rozwoju całego ruchu spółdzielczego w naszym kraju.
Od tamtego czasu ruch spółdzielczy dobrze służył ludziom, zmagając się z trudną, często, rzeczywistością. Wspomagał działania ludzi na rzecz poprawy warunków ich życia, promował demokrację i przygotowywał do niej ludzi, przyczyniał się do trwałego rozwoju państwa, był dobrym partnerem władz w rozwiązywaniu trudnych problemów społecznych. Nie sposób odmówić ponadczasowego charakteru i znaczenia tego pięknego i wielce użytecznego ruchu społeczno-zawodowego.
Spółdzielnie należą dziś do najstarszych podmiotów gospodarczych. Blisko 300 z nich przekroczyło setny rok swojej nieprzerwanej działalności, a niektóre mogą się poszczycić blisko półtorawieczną tradycją.
Świadczy to o trwałości systemu wartości na którym są budowane, i o tym jak bardzo potrzebne są ludziom, w każdym czasie i na każdym etapie rozwoju.
Zawsze istotna rola sektora spółdzielczego szczególnego znaczenia nabiera dziś kiedy globalny, egoistyczny kapitalizm wymyka się spod kontroli i przynosi zagrożenia trudne do przewidzenia. Dla wielu ludzi życie staje się samotną walką a dla dużej części labiryntem trudnym do przejścia. Kapitalizm przyzwyczaił nas co prawda, do życia w świecie zagrożeń, paradoksów i wiążących się z tym dylematów, ale skala zjawiska jest dziś nieporównywalna a ludzka bezsilność wobec nich większa niż kiedykolwiek.
Wielu ludzi ale także instytucji traci poczucie pewności. Niszczone są więzi społeczne, osłabiana aktywność obywatelska i demokracja, chwieją się podstawy współpracy i solidarności.
Mimo niewątpliwie ogólnego wzrostu bogactwa świata rośnie liczba ludzi głodujących. W 2007 roku było ich 850 milionów, w 2008 już 960 milionów a w 2009 ich liczba przekroczy jeden miliard. Jak widać neoliberalizm zapomina o słowach Miltona Friedmana jednego z największych współczesnych autorytetów ekonomicznych, który stwierdził, że "Celem liberalnej polityki jest przecież to, aby było możliwie mało osób słabych i biednych".
Przed ruchem spółdzielczym stoją więc nowe odpowiedzialne wyzwania, ale też i dobra perspektywa. Jest on bowiem pozytywną odpowiedzią na zagrożenia jakie przynosi współczesny system globalnej gospodarki. Jest szansą na aktywność zawodową, rozwój osobowościowy i zachowanie godności dla wielu ludzi.
Mimo dominującej roli wielkich korporacji i niedostatecznego rozumienia spółdzielczości jako systemu gospodarowania zachowała ona liczący się potencjał ekonomiczny i społeczny, służący coraz lepiej członkom i lokalnym społecznościom. Ze spółdzielczością związanych jest na świecie 800 milionów ludzi. Ruch spółdzielczy w Polsce to blisko 10 tys. spółdzielni, ponad 8 milionów członków i blisko 400 tysięcy miejsc pracy.
Pod względem udziału w rynku najwyższą pozycję zajmują w naszym kraju spółdzielnie mleczarskie do których należy ponad 70% rynku mleka. Blisko 30% zasobów mieszkaniowych to zasoby spółdzielcze. Banki spółdzielcze i SKOK to około 10% rynku kredytów i depozytów. Podobny wskaźnik udziału ma spółdzielczość w handlu detalicznym.
Jakkolwiek mierniki ekonomiczne nie są jedyną, czy nawet zasadniczą podstawą mierzenia sukcesu spółdzielni to ich udział w rynku stanowi o potencjale jakim dysponują. Biorąc pod uwagę otwartość rynków, siłę wielkiego kapitału finansowego oraz wszechobecną konkurencję nie jest on wcale mały. Ogromną wartość stanowi kilkumilionowa struktura społeczna. Spółdzielnie wielkiemu kapitałowi finansowemu przeciwstawiają kapitał społeczny. Najcenniejsze czym dysponują spółdzielnie to właśnie ludzie, ich problemy, potrzeby, troski ale i radości.
od września 2007










