Poczytelnia
W ramach naszego cyklu przypominającego sylwetki znanych, a czasem po prostu nieco zapomnianych, a zdecydowanie zasłużonych działaczy spółdzielczych, dziś przedstawiamy sylwetkę Stanisława Truskolaskiego.
Powszechna Spółdzielnia Spożywców „Społem” miała w latach 60. i 70.XX wieku także swoje lokale gastronomiczne. Zdjęcie przedstawia społemowską restaurację w Augustowie.
Kurs dla członków zarządów spółdzielni odbył się w Trokach latem 1939 roku, tuż przed wybuchem II wojny światowej. W Trokach organizowano spółdzielcze kursy wypoczynkowe, głównie letnie, przede wszystkim (ale nie tylko) pod auspicjami Związku Spółdzielni Spożywców RP „Społem”. Warto o nich nieco więcej wiedzieć.
Chrześcijańskie Stowarzyszenie Spółdzielcze „Zjednoczenie” w Białymstoku, rok 1938. Czym ono było i jemu podobne?
Spotkanie absolwentów szkoły mleczarskiej odbyło się w Rzeszowie w 1934 roku. Jaką szkołę najprawdopodobniej ukończyli ci młodzi ludzie? Dodajmy także kilka słów o kształcie spółdzielczego szkolnictwa branży mleczarskiej w tym okresie.
Za pierwszą profesjonalnie prowadzoną spółdzielnię zdrowia (nie licząc bardzo wczesnej inicjatywy tym profilu ks. Stanisława Staszica) była spółdzielnia zdrowia w Markowej. Powstała w 1935 roku pod przewodnictwem Ignacego Solarza z udziałem lokalnych działaczy Związku Młodzieży Wiejskiej „Wici”. Działalność rozpoczęła się rok później.
Jedna z bardziej znaczących przedwojennych konferencji lustratorów „Społem” odbyła się w Katowicach w 1938 roku.
Kontynuujemy cykl, w którym w trybie nieco „śledczym” przypominamy zasłużonych działaczy spółdzielczych, tych trochę mniej znanych lub nieco zapomnianych. Dziś przedstawiamy postać Władysława Śliwińskiego, który był postacią o wielkich zasługach nie tylko dla „Społem”
Pierwszy zjazd przedstawicieli stowarzyszeń spożywczych – bo tak zwano nieraz wcześniej spółdzielnie spożywców – odbył się w stolicy dopiero w październiku 1908 roku. Skąd wzięła się idea zwołania dużego spotkania spółdzielców?
Młodzież należąca do spółdzielni lub nawet aktywnie je tworząca zawsze znajdowała czas na spotkanie i wymianę doświadczeń a czasem po prostu poznanie innych, spółdzielców, także tych ze starszego pokolenia, by dowiedzieć się od nich czegoś pożytecznego. Również w okresie PRL odbywały się spotkania młodzieży spółdzielczej, także o znaczeniu międzynarodowym.









